Archiwum: kwiecień 2009

Tingvall Trio

22 kwiecień 2009, środa

19.04.09 Klub Pokład

W składzie:
Martin Tingvall - fortepian
Omar Rodriguez Calvo - kontrabas
Juergen Spiegel - perkusja

Szwedzki pianista Martin Tingvall zadebiutował na rynku płytowym w 2006 r. albumem “Skagerrak”. Jeden z krytyków obwołał go wtedy “odpowiedzią na Esbjörna Svenssona”…

No nie da się ukryć - skojarzenie miałem po pierwszych dźwiękach. Koncert E.S.T który się odbył na Pokładzie pod koniec 2007 dla mnie osobiście był chyba najlepszym koncertem jaki na Pokładzie wysłuchałem. Pamiętam że chłopaki zamietli mnie równo z podłogą i długo nie mogłem się z niej zebrać… A potem Esbjörn poszedł nurkować i się E.S.T. skończyło. Dziękuję losowi iż dane mi było ich na żywo usłyszeć. Galeria czeka w kolejce na lepsze czasy do wrzucenia - niemniej bedzie na pewno…

Ale nie o tym miałem - Tingvall muzycznie porusza się w podobnych rejonach co E.S.T. ale robi to chyba z jeszcze większą lekkością i świeżością, co akurat tym rejonom jazzu wychodzi na jak najlepsze…

Chyba wszyscy zgodnie stwierdzili, że najlepszy koncert jak na razie w tej edycji JazzGdyni, a dla mnie osobiście top 10 pokładowych koncertów w ogóle. Wyszedłem megapozytywnie naładowany z gwałtowną potrzebą jeszczewięcejmuzyki. Mam tylko nadzieję, że Martin Tingvall nie uprawia żadnych sportów ekstremalnych i będzie można cieszyć się muzyką tria jeszcze przez długi czas…

Galeria:


Jazzový unikát - Bashavel

22 kwiecień 2009, środa

Sobota, 18.04.09, Klub Charlie

Bashavel sa v zložení Marcel Comendant (cimbál), Stanislav Palúch (husle), Klaudius Kováč (klavír, klávesy), Róbert Ragan (kontrabas) a Peter Solárik (bicie)

Skupina Bashavel vznikla na jar v roku 2006 ako spoločný projekt hudobníkov, ktorí pred tým spolupracovali v rôznych jazzových formáciách a chcú svojou hudobnou rečou nadviazať na ľudové hudobné tradície. Cimbal, klavír, bicie, kontrabas a husle vytvárajú z ľudových piesní a motívov mnohoraké nálady, farby a rytmy, ktoré sa pohybujú na rozmedzí viacerých žánrov.

źródło - www.hudba.sk

przepraszam, nie mogłem się powstrzymać, uwielbiam ten język :D

Pierwszy koncert w klubie Charlie

A poniżej co wyczytałem na trójmieście.pl w komentarzu pod prezentacją lokalu:

! studentom wstep wzbroniony !

gdyby jakikolwiek student porwalby sie na odwiedzenie wlasnie tego lokalu, stanowczo odradzam… wraz ze znajomymi siedzielismy juz druga godzinke w pubie, atmosfera byla calkiem przyjemna, zaczal sie koncert jazzowy i jak wiadomo, kazdy zaczal mowic podniesiomym glosem, by uslyszec sie nawzajem. nie uzywalismy wulgarnych slow, ani nie zachowywalismy sie niekulturalnie, a mimo to zostalismy wyproszeni przez wlasciciela lokalu, siedzacego obok. wlasciciel lokalu zapytal, czy nie zauwazamy tego, iz nie pasujemy do tego miejsca oraz zaoferowal nam 2 piwa za opuszczenie go. czy ta osoba uwaza sie za dobrze wychowana?! 8 osob przychodzacych na koncert i placacych za kazde piwo 8zl, mialo by polaszczyc sie na 16? poczulam sie obrazona przez wlasciciela i nigdy juz nie odwiedze zadnego z lokali, ktorych jest wlascicielem. przed wybraniem sie do jakze przyjemnej restauracji charli radze najpierw zastanowic sie czy Panstwa poziom nie bedzie za niski dla tak eksluzywnego miejsca. rada dla wlasciciela: prosze umiescic napis na drzwiach, ze studenci nie sa osobami pasujacymi do panskiego lokalu
Marta
Data skorzystania z usługi: 06.12.2008
Polecam innym: nie
Komu polecasz?: nadetym dorobkiewiczom, ktorzy nie maja dystansu do samych siebie, jak i do osob, ktore je otaczaja - takich jak wlasciciel restauracji…

No i na Bashavel’u też cały stolik, i to bynajmniej nie studentów, ględził zagłuszając muzyków…
Głupota i chamstwo, co oczywiste, nie zależy od wieku i czynności w życiu codziennym wykonywanych…

Się rozpisałem…
Galeria poniżej sklimatyzowana kolorystycznie i winietowo pod Charliego :D :


Raz Dwa Trzy kontra fani

17 kwiecień 2009, piątek

Zaległości odrabianie…

Koncet z 28.02.09 - Klub Pokład oczywiście…

Jak zwykle kiedy to Raz Dwa Trzy wizytuje Pokład było muzycznie nieźle (choć muszę przyznać, że spodziewałem się troszkę więcej po tym akurat koncercie)

Poważną katastrofą za to był zestaw ledwo co pełnoletnich fanów (fanek) drących ryja w pierwszym rzędzie i gadających równie bezsensownie co głośno prawie non stop.
Nie rozumiem czegoś takiego, to po co przychodzić na koncert, bulić za to w sumie niemałą kasę i zamiast słuchać to ględzić i rechotać głupawo, przeszkadzajac w dodatku innym?

Już bez dodatkowych wynurzeń - foty:


Budyń i “Rz” (względnie Sprawcy Rzepaku)

12 kwiecień 2009, niedziela

05.04.09 Papryka Sopot

Ciąg dalszy pewnego niedzielnego wieczoru, prosto z Ajagore biegiem do Papryki, a tam…

…ogólne pozamiatanie wszystkich zmysłów…
dzwiękomasakra w najlepszym tego słowa znaczeniu…
Papryka tradycyjnie niedomagającą, co do reszty to nawet nie wiem jak to opisać…

było po prostu pysznie :D


Ajagore - “Zimowe sny”

12 kwiecień 2009, niedziela

Klub Poład, 05.04.09

rozgrzewka przedbudyniowa :D
ale o tym za chwilę…